krystalicznie czysta woda z naturalnymi minerałami
bez ograniczeń!

 
 

Pytania i odpowiedzi

1. Zanim wymyślono akwedukty, wodociągi i Zdroje Wodne ®

Kiedyś ...
ludzie noszący wodę w wiadrach nie potrafili wyobrazić sobie, że w przyszłości zostaną wymyślone wodociągi i noszenie wody w wiadrach nie będzie mialo sensu.


Dziś ...
Ludzie noszący wodę w butlach nie potrafią wyobrazić sobie, że wystarczy zastosować Zdroje Wodne ® z najczystszą wodą z minerałami i noszenie butli nie będzie miało sensu.

2. Dlaczego źródła i wody podziemne nie są już tak czyste jak kiedyś?

Niestety, rozwój przemysłu, postępująca chemicyzacja rolnictwa oraz rabunkowa eksploatacja zasobów wodnych nieodwracalnie zmieniły nasz świat. Rozlewnie wody nie mają już skąd czerpać czystej, nieskażonej wody Dlaczego zatem w sklepie mamy wciąż olbrzymi wybór rzekomo zdrowych wód o różnorodnych nazwach ? Miasto, pola uprawne, fragmenty przyrody ... oraz działalność człowieka. Produkujemy olbrzymie ilości odpadów i ścieków, z którymi musimy coś zrobić. Nielegalnie wylewane ścieki z szambiarek, rozpuszczone w deszczu zanieczyszczenia przemysłowe, czy nawozy sztuczne i środki ochrony roślin wypłukiwane z pól - wszystkie te zanieczyszczenia docierają w końcu do wód głębinowych w powolnym, lecz ciągłym procesie zwanym infiltracją. Co gorsza, nadmierna, rabunkowa eksploatacja wód podziemnych narusza ten powolny, naturalny proces. Rozlewnia wody - niczym gigantyczny odkurzacz - wypompowuje olbrzymie ilości wody podziemnej. Naruszamy trwający setki tysięcy lat proces.

W wodzie rozpuszcza się łatwo i szybko ponad 2 500 związków chemicznych, które dzisiaj są obecne we wszystkich źródłach wód pitnych. Aż 97% tych związków człowiek nie wyczuwa swoimi zmysłami

3. Ile wody dostarcza Zdrój Wodny ®?

Zdrój Wodny ® dostarcza 6,5 litra wody z naturalnymi minerałami na godzinę. Czyli aż 156 litrów krystalicznie czystej wody w 24 godziny.

4. Dlaczego Zdrój Wodny ® pozwala na tak znaczące obniżenie kosztów?

Ponieważ Zdrój Wodny ® to pierwsza na świecie miniaturowa fabryka do produkcji najczystszej wody zdrojowej z naturalnymi minerałami. Zdrój Wodny ® umożliwia rezygnację z dowożenia wody i z marży rozlewni. Ponieważ czysta i smaczna woda do picia zawierająca naturalne minerały przygotowywana jest na miejscu. Wydajność Zdroju Wodnego ® to aż 6,5 litra / godz. Część porządnych dostawców robi swoją wodę właśnie tą metodą, ale ponoszą także wysokie koszty związane z magazynowaniem i dystrybucją baniaków z wodą. Stałe przyłącze zawsze będzie tańsze w eksploatacji. To tak jak z kupnem gazu w butlach oraz gazu z gazociągu - ten sam gaz, lecz różne ceny

5. Czy producenci mogą dowolnie określać co jest zdrową wodą mineralną, źródlaną, oligoceńską, jurajską ... ?

Niestety wiele wskazuje na to że tak. Producenci mogą praktycznie wedle własnego uznania nadawać wymyślne nazwy dla produkowanych wód. Na butelkach możemy znaleźć takie określenia jak: "Woda źródlana", "Woda Stołowa", "Jurajska", "Oligoceńska", "Plejstoceńska" ... i jest to zwyczajne korzystanie z niewiedzy konsumentów.

6. Na czym polega instalacja Zdroju Wodnego ®?

Pracownik firmy Amii podłączy Zdrój Wodny ® do sieci elektrycznej (gniazdka) oraz do sieci wodno-kanalizacyjnej (zlewy, umywalki). Od takiego przyłącza potrafimy dyskretnie doprowadzić wodę w prawie każde wskazane miejsce.

7. Jak korzystanie ze Zdroju Wodnego ® pomaga chronić środowisko naturalne?

Po pierwsze - Zdrój Wodny ® korzysta z odnawialnych wód powierzchniowych. Pomagamy więc zmniejszyć rabunkową działalność przemysłu wiertniczego i wydobywczego
Po drugie - redukujesz do minimum zużycie paliw kopalnych (efekt cieplarniany, kwaśne deszcze) związane z każdorazowym dowozem zakupionej przez ciebie wody od dostawcy wody.
Po trzecie - brak zużycia plastiku. Kupując wodę mineralną, kupujemy również jej plastikowe opakowanie, które nie zawsze wraca do użycia po recyklingu. Okres rozkładu plastiku w środowisku naturalnym trwa od 100 do nawet 1000 lat!

8. Dlaczego inne firmy świadczą znacznie drożej podobne usługi?

Na to pytanie muszą Państwo znaleźć sami odpowiedź Możemy natomiast odpowiedzieć czemu my robimy to tanio. Jesteśmy producentem i bezpośrednim importerem, a nie pośrednikiem Poza tym nasza firma nigdy nie była nastawiona na szybki zysk. Istniejemy od 1977 roku. Cenimy sobie trwałość relacji z klientami oraz stać nas na myślenie w perspektywie lat i dziesięcioleci - kierujemy się proekologiczną zasadą zrównoważonego rozwoju.

9. Czy zamiast wynajmu można kupić Zdrój Wodny ®?

Tak. Koszt Zdroju Wodnego ® wynosi 2990* zł netto. W cenę wliczone są wszelkie koszty, takie jak: dostawa, montaż i uruchomienie. Zainstalowane w Zdroju Wodnym filtry odwróconej osmozy wymagają okresowej wymiany wkładów filtracyjnych co 3-6 miesięcy (150 zł). Częstotliwość wymiany wkładów uzależniona jest od intensywności eksploatacji i klasy wody wejściowej. Gdy wymiany dokonuje pracownik firmy Amii, to urządzenie zachowuje ciągłą gwarancję.

* podane ceny są cenami netto.

10. Dlaczego woda ze Zdroju Wodnego ® jest zdrowa?

Krystalicznie czysta, niskosodowa (Na) woda - można ją czerpać ze Zdroju Wodnego jak z górskiego strumienia. Zawiera ona ważne dla zdrowia minerały ze starannie wyselekcjonowanego dolomitu - jak wapń (Ca) czy magnez (Mg), oraz aniony węglanowe. Łączna zawartość minerałów w naszej wodzie wynosi ~ 120,0 mg/l

11. Na czym polega proces odwróconej osmozy?

Zjawisko osmozy zostało podpatrzone u Natury. W procesie odwróconej osmozy (R.O.) woda zmuszona jest do przejścia przez membranę o mikroskopijnych otworach pozostawiając wszystkie niepożądane substancje na zewnątrz. Wten sposób otrzymywana jest krystalicznie czysta woda.

12. Jakie minerały zawiera woda ze Zdroju Wodnego ®?

Zjawisko osmozy zostało podpatrzone u Natury. W procesie odwróconej osmozy (R.O.) woda zmuszona jest do przejścia przez membranę o mikroskopijnych otworach pozostawiając wszystkie niepożądane substancje na zewnątrz. Wten sposób otrzymywana jest krystalicznie czysta woda.

13. Dlaczego tylko osmoza zapewnia 100% bezpieczeństwo?

Membrany osmotyczne, jako jedyne z systemów dostępnych na rynku zatrzymują te wszystkie wymienione zanieczyszczenia sprawiając że otrzymana woda naprawdę jest zdrowa i nadaje się do picia bez przegotowania.

14. Ilu stopniowemu systemowi filtracji podlega woda ze Zdroju?

W Zdrojach Wodnych ® stosuje się ośmiostopniowy proces oczyszczania i uszlachetnia wody.
Najpierw usuwa się z wody wszelkie zawiesiny aby nie utrudniały przepływu wody, następnie eliminuje zawarty w wodzie chlor, który źle wpływałby na materiał membrany, a dopiero tak przygotowaną wodę przepuszczamy przez membranę R.O. i wkład z minerałami, uzyskując w efekcie krystalicznie czystą i zdrową wodą.

I Stopień filtracji - Polega na zatrzymaniu brudu, piasku, szlamu i rdzy z wody wodociągowej za pomocą 20 mikronowego osadowego filtra wstępnego. Rozwiązanie to skutecznie zabezpiecza pozostałe stopnie układu filtracyjnego przed mechanicznymi uszkodzeniami i przedwczesnym zużyciem.

II Stopień filtracji - przeprowadzany jest przez 10 mikronowy wstępny filtr osadowy. Układ ten usuwa drobniejsze osady, zawiesiny i części stałe znajdujące się jeszcze w wodzie i podwyższa on skuteczność działania kolejnego stopnia filtracji. Sekwencyjność wstępnego układu osadowego ma za zadanie wydłużenie żywotności wkładów oraz zachowaniu długotrwałej dokładności filtrowania.

III Stopień filtracji - to 5 mikronowy to główny filtr osadowy. W zastosowanym układzie chroni on przed natychmiastowym zapchaniem filtr 1 mikronowy.

IV Stopień filtracji - przeprowadzany jest przez ultraczuły 1 mikronowy filtr osadowy. Filtr ten jest już tak gęsty że zatrzymywane są na im różne mikroorganizmy (pierwotniaki) oraz duże bakterie.

V Stopień filtracji - w którym przez filtr wstępny złożony z kokosowego węgla aktywowanego wychwytywana i osadzana jest większość substancji organicznych, jak np.: pestycydy (jak DDT) pochodne benzenu, fenolu, chloru itp. W wyniku tego procesu następuje również polepszenie smaku i zapachu wody.

VI Stopień filtracji - odwrócona osmoza (R.O.) .Dzięki membranie molekularnej usuwane są wszystkie pozostałe związki organiczne oraz metale ciężkie - praktycznie nie możliwe do usunięcia w tradycyjnych zestawach filtracyjnych opierających sie jedynie na wkładach reglowych. Woda po przejściu przez membranę osmotyczną jest również pozbawiana w 100% wszystkich bakterii oraz wirusów. Pamiętaj! Tylko membrana osmotyczna usuwa: azotany, fenole, benzen, bakterie, wirusy, metale ciężkie oraz pierwiastki promieniotwórcze.

VII Stopień filtracji - końcowy filtr złożony z węgla aktywnego przeprowadza dodatkowe uszlachetnianie wody. Usuwa gazy i substancje lotne, które mogą przedostać się przez membranę osmotyczną. Zapewnia świeżość i naturalność smaku i zapachu wody (ostatecznie usuwa śladowe domieszki zapachowe).

VIII Stopień - to uszlachetnianie. Woda w Zdroju Wodnego nasycana jest specjalnie dobranym zestawem potrzebnych dla zdrowia minerałów - podobnie jak woda w górskim potoku, która wypłukuje minerały z otaczających ją skał.

15. Jaka jest dopuszczalna zawartość pierwiastków i związków chemicznych w wodzie pitnej i mineralnej?

Niestety porównanie norm zatwierdzonych przez Ministra Zdrowia dla wody pitnej z naszego wodociągu z obowiązującymi dla wód mineralnych ukazuje zadziwiającą liberalność przepisów! A przecież chodzi o nasze zdrowie. Wcześniejsze przepisy MZ z 1990 r. - pochodzące sprzed "boomu" na wody mineralne produkowane niemalże w każdej wiosce - nie dopuszczały obecności żadnych zanieczyszczeń chemicznych z powierzchni. Czyżby lobbing rozlewni wody spowodował zmianę niewygodnych przepisów? Dla wysoce trujących pierwiastków jak: rtęć, kadm, arsen i antymon dopuszczalne normy są takie same Natomiast dla pozostałych pierwiastków i związków jak: benzo(a)piren, DDT, ołów (PB), glin, chrom, cynk czy cyjanki normy te zostały jedynie obniżone. Czy uważasz że producenci wymieniają je w składzie butelkowanej wody, skoro nie mają takiego obowiązku? W Zdrojach Wodnych ® metoda odwróconej osmozy pozwala na dokładne oczyszczenie wody i dodanie do niej jedynie pożądanych - zdrowych pierwiastków.

16. Jak małe są otworki w membranie osmotycznej?

Otwory w membranie osmotycznej są tak małe, że nie przeciśnie się przez nie żadna bakteria czy wirus ponieważ są one 1000 razy od nich większe. To tak jakby ktoś próbował przecisnąć piętrowy dom przez ucho od igły.
Otwory w membranie są tak małe, że stanowią nieprzeniknioną barierę dla chemicznych trucizn (np. pestycydów) oraz metali ciężkich. Ponieważ ich budowa chemiczna sprawia, że są znacznie większe od cząsteczki wody i w przeciwieństwie do niej, zostają odrzucone na zewnątrz membrany.

17. Co pisze Świat Nauki o butelkowanej wodzie w USA?

Nabijanie w butelkę MICHAEL SHERMER

Kiedyś piliśmy zwyczajną wodę.

Czy wody stołowe są na pewno lepsze od wody z kranu?
W 1979 roku zacząłem pijać wodę butelkowaną. Była to jednak woda z kranu, którą napełniałem butelkę wożoną w koszyczku na ramie roweru wyścigowego. Woda z kranu całkiem nam w owych czasach wystarczała, bo nie wiedzieliśmy jeszcze, jak smaczna i zdrowa jest woda butelkowana.

Trudno mieć co tego wątpliwości, skoro Amerykanie wydają na ią rocznie ponad 7 mld dolarów, płacąc od 120 do 7500 razy więcej niż za wodę z kranu. Litr butelkowanej wody stołowej kosztuje w granicach od 21 centów do 1.70 dolara, podczas gdy cena wody z kranu wynosi od około 26 centów do 1.70 dolara za 1000 litrów. Chyba nie topilibyśmy tyle pieniędzy w wodzie, gdyby nie była tego warta? A jednak wygląda na to, że niekoniecznie tak jest.

W USA 25% wód stołowych to butelkowana woda z kranu

W marcu 1999 roku Natural Resources Defense Council (NRDC - Krajowa Rada Ochrony Zasobów Naturalnych) opublikowała wyniki czteroletnich badań, podczas których poddano analizie ponad 1000 próbek 103 marek wody stołowej. Wnioski były zaskakujące: "co najmniej 25% wód stołowych to nic innego jak butelkowana woda z kranu, niekiedy nieznacznie przetworzona, a czasem nawet nie". Jeśli na etykiecie napisane jest wprost "z ujęcia miejskiego" bądź też "z sieci wodociągowej", oznacza to właśnie wodę z kranu

Część przebadanych markowych wód nie odpowiadała normom dla zwykłej wody pitnej

Większy niepokój wzbudza ustalenie NRDC, że "w przypadku 18 ze 103 przebadanych wód stołowych co najmniej jedna próbka zawierała "więcej bakterii, niż dopuszczają wymogi czystości mikrobiologicznej". Mniej więcej jedna piąta "wykazała zawartość syntetycznych związków organicznych, w tym chemikaliów stosowanych do celów przemysłowych, jak toluen lub ksylen, oraz związków służących jako surowiec do produkcji tworzyw sztucznych, jak ftalany, adypiniany czy styren", jakkolwiek "na ogół ich poziom nie przekraczał norm stanowych i federalnych".

W świetle prawa woda stołowa to woda kranowa

International Bottled Water Association (Międzynarodowe Stowarzyszenie Wytwórców Wód Stołowych) po ogłoszeniu wyników badań NRDC wydało oświadczenie, w którym stwierdziło: "Dokładny przegląd norm zawartości zanieczyszczeń chemicznych wykazał, że normy jakościowe wody stołowej [wydane przez US Food and Drug Administration - Amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków] są takie same jak normy wody pitnej w sieci wodociągowej [wydane przez Environmental Protection Agency - Agencję Ochrony Środowiska]". Cóż, możemy odetchnąć z ulgą, niemniej za wyższą cenę należałoby chyba oczekiwać czegoś znacznie lepszego

Problem jednak w tym, że woda stołowa podlega faktycznie mniej rygorystycznym normom czystości oraz kontroli poziomu zanieczyszczeń mikrobiologicznych i chemicznych niż woda wodociągowa. Na przykład wytwórnie wody stołowej są zobowiązane wykonywać testy na zawartość bakterii Coli pochodzenia fekalnego raz na tydzień, podczas gdy woda w sieci miejskiej musi być poddawana takiej kontroli co najmniej 100 razy w miesiącu. Jeśli zatem woda stołowa nie zawiera mniej zanieczyszczeń (badania przeprowadzone w 2001 roku przez World Wildlife Fund w pełni potwierdziły ogólne ustalenia NRDC), to może przynajmniej jej smak jest lepszy.

Subtelny smak drogich wód to jedynie autosugestia

[...] I owszem - dopóki jesteśmy przekonani, że pijemy naszą ulubioną markę. Stąd biorą się te wszystkie głośne wojny pomiędzy producentami. Gdy Pepsi wprowadziła na rynek Aquafinę, Coca-Cola odpowiedziała wodą Dasani, którą na stronie internetowej reklamowała "Drużyna zdrowia" ("Poznajcie Susie, Jonny i Ellie - kolejno specjalistkę od łagodzenia stresów, instruktorkę fitness i doradcę od stylu życia"). Obie firmy każą sobie więcej płacić za wodę stołową niż za napoje.

Gdy jednak wykonamy ślepą próbę, kubki smakowe pozostaną głuche na szumną kampanię reklamową. W maju 2001 roku badanie przeprowadzone wśród widzów programu Good Morning America telewizji ABC wykazało, że najbardziej smakowała im woda Evian (12%), O-2 (19%), Poland Spring (24%) i poczciwa kranówka z nowojorskich wodociągów (45%). W lipcu 2001 roku Cincinnati Enquirer ogłosił, że w dziesięciopunktowej skali woda z tamtejszej sieci miejskiej uzyskała ocenę 8.2 punktu, podczas gdy woda Dannon 8.3, a Evian 7.2 punktu. W 2001 roku angielska firma wodociągowa z hrabstwa Yorkshire stwierdziła, że 60% z badanych 2800 osób nie było w stanie odróżnić wody z miejscowych wodociągów od butelkowanych wód stołowych

Trochę śmiechu z poważnego tematu

Najbardziej wymowny jest jednak test przeprowadzony w ramach amerykańskiego programu telewizyjnego Penn & Teller: Bullshit! Prowadzący zaczęli od ślepej próby, podczas której okazało się, że 75% mieszkańców Nowego Jorku bardziej smakowała woda z kranu niż wody stołowe. Następnie przenieśli się do południowej Kalifornii i umieścili ukrytą kamerę w jednej z wytwornych restauracji w Los Angeles, gdzie podstawiony kelner - rzekomy znawca - wręczał gościom eleganckie karty z menu wód stołowych. Wszystkie butelki zostały napełnione wodą z tego samego węża na zapleczu restauracji. Pomimo to mieszkańcy Los Angeles byli skłonni wybulić prawie 7 dolarów za butelkę L'eau Du Robinet (po francusku "woda z kranu"), Aqua de Culo (po hiszpańsku "woda z tyłka") lub Amazone ("oczyszczona w sposób naturalny przez system filtracyjny brazylijskiej dżungli"), uznając, że mają wyśmienity smak, bez porównania lepszy od wody z kranu. De gustibus et coloribus non est disputandum.

Woda butelkowana ma jedną niewątpliwą przewagę nad wodą z kranu - można mieć ją zawsze pod ręką. Najlepiej jednak wziąć po prostu odpowiedniej wielkości butelkę i napełnić ją sobie wprawdzie nienaturalnie filtrowaną, niemniej tak samo smaczną i zdrową, "wspaniałą kranówką". W przypadku wody przefiltrowanej drogą odwróconej osmozy problem zanika sam. http://www.swiatnauki.pl

Jak widzimy nie tylko amerykanów czy mieszkańców Europy Zachodniej dręczą takie problemy. Dokładnie dzieje się to w naszym kraju. Jednak jest pewna różnica. W USA urządzenia do filtracji wody (odwrócona osmoza) są na wyposażeniu prawie każdego domu.

18. Jak kształtowała się świadomość znaczenia czystej wody dla zdrowia?

Wodzie tradycyjnie przypisywano właściwości zapobiegania i leczenia chorób z jednej strony, a drugiej - w ludziach zawsze tkwiła obawa przed prowadzącym do śmierci zatruciem wody.

Przy braku innych metod, jedynym sposobem odróżniania wody dobrej od złej było posłużenie się zmysłem wzroku, węchu i smaku, a i ta "analityka" nie miała zastosowania w sytuacji jednego dostępnego źródła zaopatrzenia. Mętna, żółtawa i cuchnąca woda o wstrętnym smaku była i jest dla wielu ludzi codziennym doświadczeniem. Tylko zachorowania i zgony ludzi i zwierząt - najczęściej w wyniku chorób zakaźnych, a wyjątkowo z powodu zatruć chemicznych - bywały powodem porzucenia niebezpiecznego źródła zaopatrzenia w wodę.

Dopiero XIX wiek przyniósł rewolucję sanitarną zapoczątkowaną przez londyńskiego lekarza, pioniera zarówno anestezjologii, jak i nowoczesnych metod wnioskowania epidemiologicznego. Obserwując przebieg epidemii cholery, doktor John Snow stwierdził, że zgony występują niemal wyłącznie wśród odbiorców wody z tej sieci wodociągowej, która pobiera wodę poniżej ujścia ścieków z Tamizy. Wśród odbiorców wody pobieranej powyżej ujścia ścieków do Tamizy nie było ofiar cholery. Dr Snow rozmontował pompę dostarczającą zanieczyszczoną wodę i powstrzymał dalszy pochód śmierci na długo przed odkryciem bakteryjnego tła cholery.

Dzięki dobrze zaprojektowanym systemom kanalizacyjnym i wodociągom dostarczającym wodę dezynfekowaną chlorem powstrzymano wyniszczające epidemie i doprowadzono w ostatnim stuleciu do niespotykanego dotychczas w rozwoju ludzkości wydłużenia się przeciętnego trwania życia. Od wypicia wody zanieczyszczonej odchodami ludzkimi a zachorowaniem n a cholerę, dur brzuszny, czerwonkę i in. upływa niewiele czasu, stąd związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy narażeniem a zachorowaniem (zgonem) powinien być oczywisty dla każdego.

Inaczej sprawa wygląda w sytuacji długiego, nieraz trwającego dziesiątki lat narażenia na substancje toksyczne, zwłaszcza rakotwórcze. Aby stwierdzić, czy istnieje jakikolwiek związek pomiędzy przyczyną a skutkiem w postaci zachorowania (i zgonu), trzeba mieć znacznie szersze pole obserwacji epidemiologicznej.
W tym przypadku nawet zagłada cywilizacji rzymskiej przypisywana powszechnemu wśród Rzymian uszkodzeniu mózgu w następstwie picia wody doprowadzanej do domów rurami ołowianymi nie jest dla wszystkich wystarczającym powodem wyeliminowania ołowiu z instalacji wodociągowych w końcu XX w.

Rzymian tłumaczył brak wiedzy na temat wpływu ołowiu na zdrowie człowieka. Na miarę swoich możliwości dbali przecież nadzwyczaj o jakość wody i umieli z niej korzystać. Trwałym świadectwem są wspaniałe akwedukty i łaźnie rzymskie. Dla nas nie ma usprawiedliwienia - posiadamy wiedzę, wydajemy pieniądze na inne potrzeby a mimo to lekceważymy poważne zagrożenie zdrowia.

19. Czy wszyscy mają dostęp do bezpiecznej wody?

Nawet woda przeznaczona do uzdatniania musi spełniać pewne normy

Woda z rzek, jezior i zasobów podziemnych musi dotrzymywać pewnych minimalnych kryteriów, aby w ogóle nadawała się do uzdatnienia, jest bowiem oczywiste, że rutynowe procedury mogą zatrzymać tylko część substancji chemicznych i to na określonym poziomie wyznaczonym charakterystyką efektywności procesu. Im większe stężenie substancji chemicznych w wodzie surowej, im większa ich różnorodność, tym mniej prawdopodobne jest uzyskanie bezpiecznego dla zdrowia produktu uzdatniania. Groźny koktajl tworzą zrzuty rozmaitych ścieków przemysłowych trafiające bez oczyszczania do rzek i jezior, spłukiwane z pól i sadów środki ochrony roślin, wreszcie ścieki komunalne, na które składają się nie tylko wydaliny ludzi i zwierząt oraz środki chemii gospodarczej (płyny do mycia naczyń, proszki do prania, itp.), lecz także np. produkty spalania paliw zmywane z dróg i ulic, a wśród nich rakotwórcze wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Bezwodniki kwasów (np. siarkowego i azotowego) i lotne związki organiczne mogą być przenoszone na duże odległości i po związaniu z wodą spadać deszczem na tereny nieuprzemysłowione. Roślinność zniszczona przez kwaśne deszcze i zanieczyszczenie nie izolowanych geologicznie wód głębinowych lotnymi związkami organicznymi na terenach "ekologicznie czystych" to zaskakujący, a przy tym straszny dowód globalizacji skażeń

Dlaczego musimy dezynfekować wodę w wodociągach

Celem dezynfekcji wody do picia i potrzeb gospodarczych jest unieszkodliwienie czynników biologicznych wywołujących epidemie chorób szerzących się drogą wodną. Unieszkodliwienie bakterii duru brzusznego, czerwonki, czy cholery, chorobotwórczych wirusów i pierwotniaków jest możliwe dzięki zastosowaniu określonej dawki chloru, tym wyższej im bardziej dezynfekowana woda jest zanieczyszczona ściekami bytowymi Niestety, im większa ilość substancji organicznych w uzdatnianej wodzie, tym więcej substancji toksycznych powstałych w wyniku chlorowania. Są to np. rakotwórcze trójhalometany - chloroform i bromodichlorometan.

Tradycyjne uzdatnianie wody ma wiele wad

Uzdatniona woda może ulec zanieczyszczeniu w sieci wodociągowej: wszelkie awarie i naprawy sieci, a szczególnie przebicia z równoległej sieci kanalizacyjnej mogą prowadzić do epidemii. Zarośnięcie kożuchem bakterii, pleśni, grzybów i glonów wnętrza rur wodnych powoduje, że chlor - nawet w nadmiarze użyty do dezynfekcji wody - ulega w przebiegu sieci całkowitemu związaniu z substancjami organicznymi, do tego stopnia, że na jej końcówkach, np. w kranach domowych , jego zapach jest już niewyczuwalny. Woda z tych kranów jest natomiast silnie skażona trójhalometanami. Inne masowe zagrożenie zdrowia jest związane z przepływem wody przez instalacje wykonane z ołowiu, miedzi, azbestu lub złej jakości PCW.

Konsumenci wody poszukują źródeł czystej wody

Konsument świadomy zagrożeń zdrowia związanych z zaopatrzeniem w wodę o złej jakości zdrowotnej, chętnie korzysta z innych niż kran źródeł wody pitnej. Pełne poświęcenia starania o wodę zdrową i bezpieczną uwzględniają przywożenie wody z wiejskich studni, górskich i leśnych źródeł. Szczególną popularnością cieszą się miejskie ujęcia wód podziemnych, do których ustawiają się kolejki osób wyposażonych w pojemniki służące do przechowywania wody w mieszkaniach. Niestety, jak wykazują badania profesora Piotra Heczko, mikrobiologa z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie jest to rozwiązanie zapewniające konsumentowi bezpieczeństwo zdrowotne. Wewnątrz nigdy nie sterylizowanych, co oczywiste, bądź dezynfekowanych pojemników szklanych, a zwłaszcza plastykowych rozwija ją się liczne bakterie oraz pleśnie produkujące rakotwórcze aflatoksyny.

Uważaj co kupujesz

Wydając pieniądze na wody opakowane i napoje, należy zwrócić uwagę na ich jakość zdrowotną. Według ocen doktora Mieczysława Kucharskiego, prezesa Izby Gospodarczej "Uzdrowiska Polskie", co piąta butelka "naturalnej wody mineralnej" sprzedawanej w Polsce zawiera zwykłą kranówkę. W tym przypadku oszustwo odbiera konsumentowi zdrowie, a uczciwemu producentowi możliwość sprzedaży dobrego produktu. Woda użyta do produkcji napojów i soków owocowych (koncentrat rozcieńczony wodą) - postrzeganych jako sprzyjające zdrowiu i odpowiednio drogich - może pochodzić ze zwykłego wodociągu. Dodatki zapachowe, wsad owocowy lub jedno i drugie, maskują w tym przypadku smak kranówki, nie usuwając, oczywiście, toksycznych składników.

20. Co powinniśmy wiedzieć o substancjach kancerogennych płynących z naszych kranów?

Polska słabiej chroni konsumentów wody niż pozostałe kraje UE

Ochrona polskiego konsumenta przed masowym zagrożeniem czynnikami rakotwórczymi jest drastycznie słabsza w porównaniu z ochroną konsumenta w Unii Europejskiej. Najbardziej charakterystycznym przykładem są normy jakości zdrowotnej wody do picia i potrzeb gospodarczych. W nowelizowanej obecnie dyrektywie europejskiej ustalane są normy na 11 kancerogenów, które mogą występować w wodzie również w Polsce, ale u nas 6 z nich nie jest normowanych wcale, a więc polska woda z kranu nie jest badana przez służby kontrolne na obecność co najmniej sześciu substancji rakotwórczych uznanych w Europie za zagrażające zdrowiu publicznemu.

Woda jest niebezpieczna

Kancerogeny obecne w wodzie którą pijemy, zagrażają zdrowiu wszystkich, od niemowlęctwa do starości, niezależnie od stylu życia lub warunków pracy. Należy dodać, że czynniki rakotwórcze pobierane przez całe życie z wodą pitną przyspieszają kancerogenezę związaną z paleniem tytoniu, piciem alkoholu lub warunkami pracy i zamieszkania (azbest, radon, itd.) Niektóre z nich w dramatyczny sposób wpływają na występowanie raka wśród konsumentów. Obliczono, że rak skóry występuje u 6 osób na dziesięć tysięcy konsumentów zaopatrywanych w wodę z zawartością arsenu 10 mcg/l. Raki skóry nie prowadzą zazwyczaj do śmierci (nie dotyczy czerniaka) i w tym przypadku ryzyko dodatkowego zgonu z powodu raka jest niskie, ale prawdopodobnie nie niższe niż 1 na milion.

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency - EPA) oszacowała górną granicę ryzyka zachorowania na raka u ludzi stale korzystających z wody do picia, w której chlorek winylu wykrywany jest na poziomie 1 mg/l. Ryzyko to jest zatrważająco wysokie, bo szacunkowe dane pokazują, iż tylko z tego powodu w miasteczku liczącym 10 tys. mieszkańców może zachorować na raka aż 644 spośród nich. Polskie przepisy sanitarne dopuszczają zawartość arsenu na poziomie 50 mcg/l i nie uwzględniają wcale normy na chlorek winylu

Groźny chlorek winylu - PCV

Chlorek winylu, który jest jednym z najgroźniejszych czynników rakotwórczych znanych ludzkości, to bezbarwny gaz o słabym słodkim zapachu. Większość ludzi wyczuwa jego obecność w wodzie dopiero przy stężeniu 3,4 mg/l. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem uznała już w 1979r. za wystarczające powody na rakotwórczość chlorku winylu u zwierząt w badaniach laboratoryjnych. W 1987r. chlorek winylu został wpisany do wykazu 70 czynników bezspornie rakotwórczych dla człowieka.

Do narażenia dochodzi najczęściej przez drogi oddechowe i przez skórę, co występuje głównie w miejscu pracy, przez skażenie powietrza atmosferycznego i wód, a w ograniczonym zakresie w wyniku użytkowania wytworzonych produktów. Głównym źródłem chlorku winylu w środowisku są kominy fabryczne i ścieki odprowadzane do wód powierzchniowych z zakładów produkcji plastyku. Uwolniony w ten sposób chlorek winylu ostatecznie trafi do atmosfery, znacznie mniejsze ilości dostaną się do wód podziemnych. Chlorek winylu wykrywano w stężeniach tak wysokich jak 0,008 mg/l w wodach powierzchniowych i ponad 0,38 mg/l w wodach podziemnych. Monomer chlorku winylu jest macierzystym składnikiem polichlorku winylu (PCW), masy plastycznej o niezliczonych zastosowaniach.

Stwierdzono, że występuje migracja chlorku winylu ze sztywnych rur PCW stosowanych w sieci wodociągowej do rozprowadzania wody pitnej. Nasilenie migracji jest wprost proporcjonalne do resztkowego poziomu chlorku winylu w samej rurze. Większość populacji generalnej nie bywa narażona na działanie chlorku winylu w wyniku spożywania wody pitnej. Jednak osoby, które korzystają z tych rur wodociągowych z PCW, które nie były poddane procesom wystarczającym do usunięcia monomeru chlorku winylu, mogą przyjmować z wodą od 0,06 do 2,8 mcg chlorku winylu dziennie. Należy podkreślić, że dopuszczalne spożycie dzienne chlorku winylu jest zasadniczo równe zeru .

Pod naciskiem obywateli USA wprowadza normy zawartości PCV w wodzie

W Stanach Zjednoczonych najwyższe dopuszczalne stężenie chlorku winylu w wodzie pitnej z ujęcia zaopatrującego co najmniej 25 osób w ciągu 8 miesięcy każdego roku określono na poziomie 0,002 mg/l. Przy krótkotrwałym narażeniu, za które uznano 10 dni korzystania z wody pitnej, norma jest dużo łagodniejsza i wynosi 2,6 mg/l, przy dłuższych okresach poziomy chlorku winylu nie powinny przekraczać 0,046 mg/l dla dorosłych i 0,013 mg/l dla dzieci.

Przyczyną wprowadzenia tak ostrej normy był nacisk grup społecznych na rząd USA. Szczególną aktywnością wykazał się Fundusz Obrony Środowiska (Environmental Defence Fund) domagający się uwzględnienia najnowszych danych naukowych przy opracowaniu amerykańskich norm w 1976r. W 1975 dostępne dane naukowe wskazywały, że rak może być indukowany u zwierząt laboratoryjnych przez chlorku winylu w stężeniu 50 mg/l. Rok później wykazano, że stężenie to jest wielokrotnie niższe - 1 mg/l, a nawet mniej!

Azbestowe rury

Ogrom zagrożeń zdrowia związanych azbestem w Polsce wymaga szczególnego potraktowania przy rozpatrywaniu jakości wody wodociągowej rozprowadzanej siecią rur cementowo-azbestowych. Niska jakość ich wykonania i instalacji wpływa na częste awarie sieci wodociągowej. Tym bardziej pilne jest wprowadzenie normy na zawartość włókien azbestu powyżej 10 mcm w wodzie pitnej. W Stanach Zjednoczonych norma ta wynosi 7 milionów włókien na litr wody. Obok rur głównym źródłem azbestu w wodzie pitnej są złoża naturalne, dość często występujące np. na Dolnym Śląsku. Azbest obok benzenu, chlorku winylu, arsenu i aflatoksyn jest wymieniany przez Amerykańskie Towarzystwo Zwalczania Raka wśród najgroźniejszych substancji rakotwórczych.

Fragmenty książeczki towarzystwa "Woda" Jak możemy się obronić przed substancjami kancerogennymi? Na wymianę rur wodociągowych oraz na to, że nagle zacznie płynąć nimi czysta woda nie mamy co liczyć. Należy wsiąść sprawę w swoje ręce i zacząć chronić zdrowie najbliższych. ak to zrobić? Sami nie oczyścimy wszystkich rzek w Polsce ani nie wymienimy rur, ale możemy przywrócić wodzie czystość która dociera do naszego domu. Mamy do wyboru kilka rozwiązań, jednak najskuteczniejsza i najbardziej warta polecenia jest metoda odwróconej osmozy (RO). Być może nasze dzieci będą się pytać rodziców, czy nie bali się pić wody, gdy nie było jeszcze aparatów osmotycznych?

21. Co kryje się pod tajemniczymi symbolami E ... na etykietach butelek z napojami oraz opakowaniach z żywnością?

Są to konserwanty - które choć tak rozpowszechnione - niestety nie są dla nas obojętne. O szkodliwości konserwantów wiemy już od dawna. Ale nie dopuszczamy do głowy myśl, że jest ona aż tak duża. Większość naszych wysypek i alergii to właśnie ich zasługa. To jeszcze możemy darować producentom żywności, ale tego, że dosypują do niej środków RAKOTWÓRCZYCH, już na pewno wybaczać nie można !

Gwiazdami w konserwowaniu żywności są dwa związki: BENZOESAN SODU i SORBIAN POTASU. BENZOESAN SODU , mający niewinne na pozór oznaczenie: E 211, wzmacnia naturalny smak pożywienia, a z arazem niszczy drożdże, pleśnie i wirusy. Chętnie dodaje się go do: gazowanych napoi, majonezu, marynat, konserw owocowych i warzywnych. Niestety, ma on poważne wady. Jest KANCEROGENNY, a także ma szkodliwy wpływ na procesy zachodzące w naszym mózgu. Na początku lat 90. ograniczono w Polsce zastosowanie benzoesanu. Do publicznej wiadomości podano, że to z powodu jego znaczenia dla procesów przemian aminokwasów, zachodzących w mózgu nie podano konkretnie, jakie jest to znaczenie. Na stronie internetowej jednej z większych firm spożywczych możemy znaleźć informację, że benzoesany spożywane w nadmiarze mogą powodować uczulenia u astmatyków i alergików, a u osób wrażliwych na aspirynę - zaburzenia w funkcjonowaniu przewodu pokarmowego ( co to znaczy " w nadmiarze ", niestety już nie podano ) SORBINIAN POTASU, czyli E 202, do tej pory uznawany był za bezpieczny. Ot, konserwant nie pozwalający w żywności rozmnażać się bakteriom i grzybom. Lekką rączką sypie się go do wszystkiego, głównie do serów, margaryny i pieczywa. A on też jest bardzo niebezpieczny dla naszego organizmu, choć trzeba mu przyznać, że nie aż tak, jak benzoesan sodu ( bardziej toksyczny jest tylko dla orzęsków, ale niestety te proste organizmy chyba nie mają możliwości bezpośredniego z nim kontaktu ). Producenci żywności sypią więc do naszego jedzenia i napojów tyle E ... , ile im na to pozwalają europejskie normy. Jak jednak wynika z badań, aktualne limity dla E 202 i E 211 wcale nie są bezpieczne. Już wypicie litra napoju zawierającego konserwanty i drobny posiłek z sera i sałatki z majonezem stanowi poważne zagrożenie dla naszego zdrowia.

22. Czy plastikowe butelki mogą truć?

O tym, że antymon jest szkodliwy dla zdrowia, mówiło się do tej pory głównie w przypadku plastikowych grzechotek i gryzaków dla niemowlaków. - Zabawki nie powinny zawierać antymonu, bo dzieci wkładają je do ust. Substancja może przenikać do organizmu, a po dłuższym czasie może to skutkować schorzeniami wątroby, nerek, a nawet rakiem - przestrzegali naukowcy Teraz temat antymonu wraca. Naukowcy z Uniwersytetu w Heidelbergu kierowani przez profesora Williama Shotyka przebadali za pomocą bardzo czułej aparatury wodę mineralną z plastikowych butelek. Okazało się, że gdy przechowywana jest dłużej można w niej znaleźć antymon. Według prof. Shotyka to niebezpieczne dla ludzi. Radzi więc używać butelek zrobionych z PP (ang. polypropylene), a nie z PET (polyethylene terephthalate). Dlaczego?

Stwierdził, że woda mineralna przechowywana w butelkach PET zawiera 46 razy więcej antymonu. Co więcej, gdy badania powtórzono po trzech miesiącach przechowywania wody mineralnej, stężenie antymonu w wodzie z butelek PET wzrosło prawie dwukrotnie

Michał Stangret

23. Jakie są dane techniczne Zdroju Wodnego ®?

Dane techniczne Zdroju Wodnego ® dostępne są na stronie Informacje o urządzeniach

24. Dlaczego należy pić wodę?

Ponieważ składamy się głownie z wody. Organizm dorosłego człowieka zawiera 70% wody, co w przypadku mężczyzny ważącego 70 kg odpowiada co najmniej 50 litrom wody. U noworodków procent ten jest wyższy (75%), a u osób starszych niższy (50%). Aby utrzymać właściwy bilans płynów w organizmie, należy zachować równowagę pomiędzy ilością spożywanej i wydalanej wody. A jej straty są znaczne: w postaci moczu (1 do 1,5 litra), z oddechem (0,5 litra), poprzez oddychanie skórne (0,5 litra), z potem (od 0,5 do 10 litrów w przypadku intensywnego i długotrwałego wysiłku). W sumie wynoszą one minimum 2,5 litra dziennie.

25. Dlaczego odczuwamy pragnienie?

Pragnienie jest sygnałem wysyłanym przez organizm w chwili, gdy rozpoczyna się proces odwadniania. Odwodnienie powoduje kłopoty z ciśnieniem krwi (krew zbudowana jest w głównej mierze z wody), co pociąga za sobą kłopoty ze ściankami naczyń krwionośnych. Wtedy do mózgu przesyłany jest sygnał, który wywołuje uczucie pragnienia! (w mózgu istnieje ośrodek za nie odpowiedzialny). Mechanizmy te są wydajne i reaktywne u dzieci i dorosłych, jednak z wiekiem stają się mniej sprawne. To dlatego m.in. osoby starsze bardzo szybko się odwadniają. Uczucie pragnienia pojawia się bowiem u nich z opóźnieniem.

26. Jak rozpoznać odwodnienie?

Ugasić pragnienie czy zapobiec odwodnieniu? Wystarczy, że wypijesz łyk albo dwa wody, a uczucie pragnienia zniknie. Nie oznacza to jednak wcale, że Twój organizm nie potrzebuje już więcej płynów. Aby zachować odpowiedni bilans wodny organizmu - powinieneś wypić o wiele więcej. Jeśli oprócz pragnienia odczuwasz suchość w ustach, masz podwyższoną temperaturę, jesteś rozdrażniony - bardzo możliwe, że grozi ci odwodnienie. Aby to rozpoznać, ujmij w palce fałdkę skóry na zewnętrznej stronie dłoni, uszczypnij się lekko i przekręć delikatnie maksymalnie do 45° i puść. Jeżeli ślad nie znika natychmiast, wypij szklankę wody lub wezwij lekarza.

27. Kiedy i ile powinniśmy pić?

Zwróć uwagę, aby wypijać 1,5 - 3 litrów wody dziennie - jest to odpowiednia ilość wody, jeśli ważysz ok. 75 kg. Nie czekaj, aż poczujesz pragnienie. Pragnienie jest już objawem odwodnienia! Nasze ciało daje w ten sposób znać, że potrzebuje wody. Kiedy jest gorąco (np. latem, czy w samochodzie) lub w trakcie aktywności fizycznej, ważne jest, abyś pił więcej i częściej.

28. Jaki jest nasz najpowszechniejszy błąd żywieniowy?

To picie słodkich napojów. Zawierają one cukier lub słodzik, są spożywane podczas posiłku lub tuż przed nim, wprowadzają w błąd nasz zmysł smaku. Sprawia to, że wolimy pożywienie bogate w tłuszcz, mocno przyprawione lub bardzo słodkie - czyli niezdrowe. Również rzadziej wówczas sięgamy po owoce i warzywa. Pamiętaj: woda powinna być dostępna do picia zarówno w trakcie posiłku jak i przed nim. Jedna ze zdrowszych diet odchudzających polega nawet na tym, że przed posiłkiem, by zapełnić żołądek pijemy szklankę czystej, niegazowanej wody. Słodkie soki i napoje powinny być zarezerwowane tylko na specjalne okazje.

29. Co to są stresory chemiczne?

Żyjemy otoczeni substancjami chemicznymi. Niektóre są nam niezbędne do życia, inne zaś obojętne. Są też substancje silnie trujące oraz mniej lub bardziej toksyczne – to właśnie tej "szarej strefie" przyjrzymy się bliżej.

Wśród wchłanianych przez nas substancji chemicznych są też takie, które wprawdzie nie są uznane za szkodliwe, ale pełnią rolę stresorów chemicznych. Są to nieraz bardzo skomplikowane sole nieorganiczne i organiczne, toksyczne substancje mineralne, alkohole, aldehydy, związki polifenilowe itd.

Stają się one toksyczne wtedy, kiedy dostają się do organizmu zbyt często lub w zbyt dużej ilości, albo, gdy ktoś nie dysponuje wystarczającymi możliwościami odtrucia. Musimy je unieszkodliwić i wydalić, a to już jest pewnym obciążeniem organizmu. Gdy jest ich nadmiar, nie dajemy sobie rady i ulegamy zatruciu

Jak nasz organizm sobie z nimi radzi ?

Możność unieszkodliwienia i usuwania chemikaliów jest ograniczona i inna u każdego człowieka. Liczne związki chemiczne zanim ulegną wydaleniu konkurują między sobą o wykorzystanie tych samych ścieżek metabolicznych. Centrum odtruwające, jakim jest wątroba, odpowiada za usuwanie wielu trucizn. Funkcja ta jest bardzo upośledzona w sytuacji uszkodzenia tego narządu w następstwie np. wirusowego zapalenia wątroby typu B lub C (żółtaczka wszczepienna), nadużywania alkoholu lub zatruć chemiczny ch w związku z wykonywaną pracą.

Działanie wielu słabo toksycznych czynników sumuje się


Jednym ze sposobów odtruwania jest dołączanie grupy acetylowej do szkodliwych cząsteczek po to, aby dzięki lepszej rozpuszczalności mogły łatwiej ulec wydaleniu przez nerki. Niektórzy ludzie są słabymi acetylatorami i nie tolerują wielu składników leków, pokarmów, napojów i wdychanego powietrza. Kiedy wiele cząstek chemicznych konkuruje o te same ścieżki metaboliczne, łatwo dochodzi do chemicznego przeciążenia organizmu ludzi narażonych na co dzień na chemikalia w wodzie, żywności i powietrzu

W tej sytuacji już niewielka ilość dodatkowego stresora chemicznego staje się trującą, wywołuje skryte zaburzenia pracy organizmu, potem narastające dolegliwości i objawy chorobowe, które przez długi nieraz czas wymykają się spod prób "zaszufladkowania". W świetle powyższego jest oczywiste, że skażenie powietrza i żywności obniża tolerancję na skażenie wody i vice versa.

Z żywnością pobieramy wielką liczbę substancji chemicznych (głównie naturalnych, ale też związanych z nawożeniem, ochroną przed szkodnikami i przetwarzaniem produktów rolnych), które w organizmie muszą zostać zmetabolizowane i wydalone, a które nie tylko nie mają żadnych wartości odżywczych, ale są wręcz toksyczne

To samo dotyczy powietrza, zwłaszcza w otoczeniu tras komunikacyjnych, na stanowiskach pracy w przemyśle i rolnictwie oraz w niewietrzonych pomieszczeniach skażonych choćby produktami spalania gazu, formaldehydem uwalniającym się z mebli, wykładzin i in

Praktycznie dysponujemy tylko jedną możliwością ograniczenia obciążenia chemicznego naszego organizmu. Jest nią wybór czystej wody.

30. Czym jest Zdrój Wodny?

Zdrój Wodny - to pierwsza na świecie miniaturowa fabryka do produkcji własnej wody zdrojowej. Posiada najwyższej klasy 8 stopniowy filtr molekularny dzięki czemu woda ma właściwości najczystszej wody z minerałami z polskich gór. Funkcja czajnika i system chłodzenia wody jak w lodówce ! Podstawiasz kubek i ze Zdroju Wodnego niczym z polskich gór czerpiesz najczystszą wodę praktycznie bez ograniczeń:
- wrzątek (100oC)
- wodę gorącą (90oC)
- wodę schłodzoną (4o - 12oC)

31. Jakie obowiązki nakłada na pracodawcę ustawodawca w kwestii zapewnienia pracownikom napojów chłodzących?

Gdy żar leje się z nieba, pracownicy mają prawo ugasić pragnienie na koszt firmy Renata Majewska - artykuł z gazety Rzeczpospolita

Wody mineralnej mogą żądać od szefa zatrudnieni w plenerze przy temperaturze otoczenia przekraczającej 25oC, a w biurach, magazynach czy halach produkcyjnych - gdy jest powyżej 28oC Łyk wody dla ochłody.

Generalna jest zasada: zimne napoje od szefa przysługują pracującym w warunkach szczególnie uciążliwych. Czyli - oprócz wymienionych - zatrudnionym w gorącym mikroklimacie o wartości wskaźnika obciążenia termicznego powyżej 25oC, m.in. hutnikom i odlewnikom. Także robotnikom narażonym na efektywny wydatek energetyczny organizmu ponad 1000 lub 1500 kcal (w zależności od płci) w ciągu swojej zmiany.

Listę stanowisk uprawniających do darmowej wody ustala pracodawca na podstawie badań technicznych parametrów pomieszczenia, np. jego temperatury czy wilgotności. Musi ją przedyskutować ze związkiem zawodowym, a gdy go nie ma - z reprezentantem załogi.

Tak stanowi rozporządzenie Rady Ministrów z 28 maja 1996 r. w sprawie profilaktycznych posiłków i napojów (DZ.U.nr.60,poz.279 ze zm.). - Nie jest tak, że takie beneficja ma się zawsze - wyjaśnia Leszek Zając, Dyrektor Departamentu Warunków Pracy przy Główniej Inspekcji Pracy. - Przysługują tylko wtedy, gdy uzasadniają to uciążliwe warunki, np. temperatura w biurze przekroczy 28oC.

Przepisy mówią płynach chłodnych, dopasowanych do warunków pracy oraz wzbogacone w sole mineralne i witamin. Podwładni nie mogą zatem wybrzydzać, żądając soków czy piwa. Musi im wystarczyć woda mineralna. Jednocześnie kierownikowi nie wolo napojów dawkować, przydzielać np. jednej butelki na trzy godziny. Pracownik ma je mieć pod ręką przez całą dniówkę roboczą.